To dziwne, że James Cameron zdecydował się usunąć te sceny. Film wiele przez to stracił. Są naprawdę wzruszające

Na szczęście skasowane fragmenty wciąż są dostępne w sieci. Zwłaszcza jedna z usuniętych scen jest niezwykle emocjonalna i zdaniem wielu fanów mogłaby wnieść do filmu naprawdę dużo!

Chodzi o fragment już po katastrofie Titanica. Rozbitkowie znaleźli ratunek na statku Carpathia. Scena zaczyna się od momentu, w którym ocaleni pasażerowie są wciągani na jej pokład. Widzimy, jak oficerowie pomagają omdlewającej Rose i innym nieszczęśnikom. Widzimy dziewczynkę, którą uratował nikczemny narzeczony Rose, czyli Cal – to właśnie dzięki małej, którą trzymał na rękach znalazło się dla niego miejsce w szalupie ratunkowej. Widzimy całą gamę emocji po katastrofie – głównie rozpacz ocalonych, którzy uświadomili sobie, że ich bliscy nie zdołali się uratować.

W końcu widzimy także Cala, który szuka Rose. Ale nie chodzi nam o scenę, w której bogacz przechadza się po pokładzie Carpathii, a Rose zasłania się szalem. Ta scena następuje chwilę później. Wcześniej natomiast widzimy, jak Cal zauważa stojącą tyłem do niego kobietę o długich, rudych włosach – takich samych, jak włosy jego narzeczonej – i biegnie do niej krzycząc „Rose!”. Co ciekawe, Cal wygląda na naprawdę przejętego. Po chwili zdaje sobie jednak sprawę z pomyłki i schodzi z pokładu.

Najsmutniejsza jednak scena dotyczy matki głównej bohaterki. To chwila, gdy mama Rose, Ruth DeWitt Bukater, zrozpaczona szuka swojej córki. Patrząc na jej pełne bólu spojrzenie dosłownie pęka nam serce!

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!