W tym salonie fryzjerskim w Gdańsku strzygą, golą i pielęgnują włosy, ale tylko mężczyzn. 22-latka zaciągnęła tam swojego przyjaciela. Na miejscu dowiedziała się, że nie może towarzyszyć koledze. Salon ma jednak na to swoje wytłumaczenie.

Sytuacja miała miejsce 6 kwietnia w salonie fryzjerskim przy ul. Wajdeloty w Gdańsku. Pani Julia wielokrotnie przechodziła koło tego miejsca. – Postanowiłam zaciągnąć tam mojego zarośniętego przyjaciela. Żadne z nas nie widziało problemu w tym, że będę towarzyszyła mu podczas tej męskiej chwili – napisała w liście do “Gazety Wyborczej” 22-latka.

Strefa dedykowana mężczyznom

Salon “The Barbers” reklamuje się na Facebooku jako “strefa dedykowana mężczyznom dużym i małym”. Gdy tylko 22-latka weszła do salonu, jeden z pracowników wskazał jej palcem naklejkę na ladzie i powtórzył, ze kobiety nie mają wstępu. – Wyglądała, jak te znane z drzwi w supermarketach i i innych miejscach publicznych, w których zabrania się wprowadzać zwierzęta. W tym momencie poczułam się tak, jakbym dostała w twarz” – cytuje jej wypowiedź “Wyborcza Trójmiasto”.

Kobieta zdecydowała się nagłośnić sprawę, bo jak pisze, “zgodnie z prawem nikt nie może być dyskryminowany”. Pani Julia uważa także, że nawet jeśli jest to salon tylko dla mężczyzn, to żadna kobieta, która tam weszła, nie powinna być traktowana jak persona non grata.

Salon: klienci skarżyli się na głośne zachowanie kobiet

Z redakcją “Wyborczej Trójmiasto” skontaktowała się pani Aleksandra z “The Barbers”. Kobieta nie zdradziła, jaką funkcję pełni w salonie. Podała jednak powody, dla których salon zdecydował się wprowadzić kontrowersyjny zakaz.

Nie zakazujemy wstępu kobietom, prosimy je jedynie o opuszczenie zakładu. Powód? Nasz salon jest bardzo mały, a klienci skarżyli się na głośne zachowanie oczekujących na swoich partnerów kobiet. Mówili, że nie mogą się czuć swobodnie, poruszać męskich tematów. Odkąd wprowadziliśmy tę zasadę, panowie poczuli się swobodnie i powstała miła atmosfera, którą nasi klienci bardzo sobie chwalą – tłumaczy w komunikacie przedstawicielka salonu.
Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!