Lokalny portal ze Szczecina zamieścił list oburzonej parafianki z Gryfic. Kobieta opisała w nim, jak ksiądz potraktował ją i jej mamę podczas spowiedzi, do której chciały przystąpić przed Wielkanocą.

O wszystkim poinformował portal INFO Szczecin, do którego zwróciły się zbulwersowane mieszkanki Gryfic. Jak zaznaczyła autorka listu nie jest osobą mściwą, dlatego puściłaby zdarzenie w niepamięć. Nie pozwoli jednak na bezkarne obrażanie swojej mamy.

Wszystko wydarzyło się w ubiegłą niedzielę, w czasie mszy świętej o 18.00 w Kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gryficach. Kobieta i jej mama postanowiły wyspowiadać się przed nadchodzącą Wielkanocą.

„Po wymienieniu swoich grzechów (wiele ich nie było) ksiądz zaczął mnie rugać, że rzadko chodzę do kościoła. Jego wypowiedź była z każdą chwilą coraz bardziej nerwowa, a ton głosu coraz wyższy” – tak zaczyna swoją opowieść kobieta.

Dalej dowiadujemy się, że bardzo poirytowany duchowny zaczął na nią krzyczeć i niemal ją uderzył, gdy zwróciła mu uwagę. Kobieta postanowiła odejść od konfesjonału, ale jak się za chwilę okazało, nie był to koniec upokorzeń.

Prawdziwa awantura wybuchła po tym, jak przed księdzem uklękła matka parafianki.

„Ksiądz proboszcz również zaczął ją rugać, jakby popełniła największy grzech” – czytamy w liście. Duchowny, gdy usłyszał, że kobieta ostatni raz była u spowiedzi na Boże Narodzenie, bo nie czuje potrzeby, by robić to częściej, zaczął krzyczeć: „skoro tak, to po co tutaj przychodzi?!”

„Mama stwierdziła, że sobie nie życzy, żeby ksiądz na nią krzyczał. W tym momencie proboszcz rzucił do niej: „WYNOŚ SIĘ Z KOŚCIOŁA!!! SPADAJ!!!! IDŹ SOBIE TY GŁUPIA BABO!!!”. Mama wtedy wstała i odeszła od konfesjonału. Zostałyśmy na mszy, ale do końca nie mogłyśmy się uspokoić. To jest coś niesamowitego, żeby ksiądz w konfesjonale tak potraktował wiernych” – podsumowuje autorka listu.

Pismo Święte – List 1 do Tymoteusza 3:1-5…..Nauka ta zasługuje na wiarę. Jeśli ktoś dąży do biskupstwa, pożąda dobrego…

Opublikowany przez INFO Szczecin 25 marca 2018

To nie pierwsza skarga na ks. dr Kazimierza Półtoraka. Parafianka zauważa, że odkąd objął stanowisko proboszcza, w kościele jest coraz mniej ludzi. Jednak nikt nie miał odwagi tego nagłośnić.

O opisaną przez nią sytuację dziennikarze zapytali lokalną kurię. „Ponieważ sprawa dotyczy treści i przebiegu sakramentu pokuty i pojednania, a więc okoliczności objętych ze strony duchownego bezwzględną tajemnicą spowiedzi, przyjmujemy tę informację w trybie jednostronnego oświadczenia, gdyż ksiądz nie może się do niej w żaden sposób bezpośrednio odnieść” – stwierdził ks. Sławomir Zyga, kanclerz kurii. I dodał:

„Jednocześnie podkreślamy, że każdy wierny ma zagwarantowane prawo do nieskrępowanego i wolnego wyboru spowiednika.”

Wygląda więc na to, że sytuacja nie zostanie w żaden sposób rozwiązana.

Źródło: Info Szczecin, wiadomosci.wp.pl

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!