Na antenie Radia ZET Jurek Owsiak zdradził, ile zarabia miesięcznie. Prezes Fundacji WOŚP ujawnił, że jego pensja nie przekracza trzykrotnej średniej krajowej i taką wysokość uzgodnił razem ze swoimi współpracownikami. Podkreślił jednocześnie, że nie jest pracownikiem Fundacji, ale szefem spółki „Złoty Melon”, która wspiera działalność WOŚP.

Temat zarobków Jurka Owsiaka od wielu lat wywołuje ogromne emocje. Sprawa powróciła przy okazji 26. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Główny dyrygent WOŚP, który był gościem audycji Kamili Terpiał i Romka Osicy w Radiu ZET, powiedział otwarcie, ile zarabia miesięcznie.

„Moja pensja na rękę nie przekracza trzykrotnej pensji tej średniej, która jest w Polsce ustanowiona. Ona wynosi ponad 3 tysiące i proszę się nie denerwować, bo często ludzie mówią: „o takich pieniądzach mogę tylko pomarzyć”, ale taką wysokość ustaliłem razem z moimi współpracownikami. Czyli na rękę nie dostaję więcej niż 10 tysięcy złotych” – powiedział w Radiu ZET, Jurek Owsiak

Owsiak zapewnił również, że sam nie pracuje w Fundacji.

„Jestem szefem spółki „Złoty Melon”, która zbiera pieniądze na Wielką Orkiestrę. Ja muszę na swoją pensję zarobić” – podkreślił.

Nie zabrakło również komentarza dotyczącego pieniędzy z WOŚP. Owsiak po raz kolejny zdementował doniesienia o tym, że część tych środków jest przeznaczana na organizację Przystanku Woodstock.

„Rozliczamy się z tych pieniędzy przed różnymi instytucjami. Błagam, po 26 latach i 23 Przystankach Woodstock nie można by było tego schować pod dywan. Wiele osób to kontroluje” – powiedział Owsiak.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!