Co jakiś czas świat obiega historia, gdy komuś dzieje się krzywda. Gorzej jest w przypadkach, gdy krzywda dzieje się tym, którzy w żaden sposób obronić się przed złymi osobami nie mogą. Takimi stworzeniami z całą pewnością są psy.

Historia o której mowa miała miejsce w Tajlandii. Znaleziono tam psa, któremu odcięto łapki. Szybko odnaleziono również sprawcę tej makabrycznej czynności. Był to sąsiad właściciela okaleczonego psa. Jak sam tłumaczył, zrobił to w ramach zemsty i kary dla zwierzaka za to, że ten miał w zwyczaju gryźć buty. Pies leżał na ziemi i bardzo cierpiał.

Gdy go znaleziono nie mógł się poruszać. Na szczęście psem zajęła się fundacja Soi Dog Foundation i zaopiekowali się nim jej wolontariusze. Nie była to jednak zwykła opieka. Mając pod uwagą fakt, że pies nigdy nie mógłby się poruszać o własnych siłach, wolontariusze zapewnili mu protezy łap. Dzięki nim psiak może się samodzielnie poruszać.

W nowym miejscu zamieszkania psiak dostał również nowe imię, nazwano go Cola. Przez długi czas wolontariusze martwili się o to, jak Cola poradzi sobie z nowymi “łapkami”. Na szczęście ich obsługa nie sprawiła psu problemu.

Mimo, że pies ten z całą pewnością stracił zaufanie do człowieka, dzięki sercu, jakie okazali mu wolontariusze oraz pomocy, psiak znów może cieszyć się beztroskim życiem.

Coli życzymy zdrowia oraz całej góry psich przysmaków, zaś jego oprawcy, by sprawiedliwości stało się zadość.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!